Z narodzeniem Chrystusa było tak…

 Miałyśmy piękny czas przygotowań… Dekoracje, śpiew kolęd i częste próby, porządki przedświąteczne absorbowały nas bardzo, ale też jednoczyły we wspólnocie. Doświadczałyśmy w tym wszystkim pokoju i radości. Pan odpowiadał na wołanie naszych serc: „Przyjdź, Panie Jezu!”. 



W wigilijny wieczór nie zabrakło na naszym stole Bożonarodzeniowego Opłatka, barszczu, kapusty z grzybami, smażonej ryby (choć nie karpia), makowca i innych potraw – związanych z polską tradycją i nie tylko. W łączności z całym naszym Zgromadzeniem, przed rozpoczęciem wigilijnej wieczerzy modliłyśmy się Nieszporami, wysłuchałyśmy Słowa Bożego oraz nadesłanych do nas życzeń.

 

 

Uczestniczyłyśmy we Mszy Pasterskiej w naszej parafii, która rozpoczęła się o 20:30, dziękując i uwielbiając Boga za Jego Eucharystyczną Obecność wśród nas, pełną pokoju i miłości, których doświadczamy każdego dnia! Celebracja trwała trzy godziny - a po mszy wszyscy w procesji udaliśmy się do żłóbka, aby złożyć pokłon Nowonarodzonemu Synowi Bożemu!

 
 

Popularne posty z tego bloga

Niedziela dziękczynienia

Bóg wciąż powołuje do służby w Kościele...

Heri ya Mwaka Mpya!